Informacja

Pies o długiej blond hr

Pies o długiej blond hr


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Pies o długiej blond hr i tl, który kończy się ostrym końcem. Długie uszy skierowane do góry. Nosi kołnierzyk z jej imieniem. Dziewczyna nie może iść do parku lub miejsca publicznego ani jeździć na rowerze bez niego.

Zawsze idzie w ten sam róg parku, przy starym moście. Nie może pokonać mostu, ale jeśli rzeka płynie szybko, może usiąść w wodzie. Jeśli w rzece jest dużo liści i jest brązowy, to lubi. Lubi leżeć w błocie i jeść rzeczy, które wpadają.

Nazywa się Lumpy.

Pewnego ranka budzę się i już go nie ma. Szukam go w parku, ale go tam nie ma. Jest cicho, z wyjątkiem śpiewu ptaków. Pytam strażnika parku, ale nic nie wie.

Zaglądam do jego pudełka, ale go tam nie ma.

Chodzę po wszystkich parkach, żeby go poszukać i pewnego dnia go znajduję. Jestem szczęśliwy, bo rodzina Lumpy'ego ma kogoś, kto się nim opiekuje. Ale czuję się źle, że nie może znaleźć własnej rodziny. Ludzie, którzy go posiadają, mówią, że jest dobrym psem, ale jest zagubiony i jest dla niego zbyt niebezpieczny, by był sam. Myślę, że mogą być dla niego złośliwi, więc postanawiam pomóc mu wrócić do domu.

Idę do parku, żeby go znaleźć, ale nie przychodzi, kiedy go wołam. Zamiast tego patrzy na mnie, myślę, że jest smutny, ale smuci mnie, gdy widzę jego twarz tak smutną. Chcę, żeby wiedział, że go nie zostawię.

Idę z nim sam do domu i nie wiem co robić. Zawsze zastanawiałam się, jak to jest być psem. Może to nie jest tak przerażające, jak myślałem. Wydaje się, że lubi chodzić i bawić się, ale kiedy nadchodzi czas spania, chce nie zasnąć.

Kładę Lumpy'ego do łóżka i trochę śpię, ale jest za ciemno, żeby zobaczyć moją rękę, kiedy włączam lampę. Myślę o tym, co zrobię, kiedy się obudzę. Wyglądam przez okno na śnieg. Mam nadzieję, że nie pada ani nie pada śnieg.

Nagle Lumpy zaczyna szczekać. Podchodzę do okna, żeby zobaczyć, co powoduje szczekanie i znajduję sowę na moim drzewie. Próbuję sprawić, żeby odleciało, ale odlatuje tylko trochę. Oglądam go przez chwilę i leci agn, ale nadal nie wiem, dokąd zmierza. Mam nadzieję, że nie trafi do domu Lumpy'ego.

Wkładam Lumpy'ego z powrotem do pudełka i zasypiam. Rano na podwórku trudno zobaczyć, bo jest tyle płatków śniegu i trudno powiedzieć, czy to śnieg, czy tylko duże krople. Chciałbym, żeby było ciepło, ale myślę, że śnieg nie dopuści do tego. Byłoby miło, gdyby Lumpy był na zewnątrz. Mam nadzieję, że lubi śnieg.

Gram z Lumpym przez jakiś czas. Chodzę z nim po podwórku. Chciałbym, żeby było ciepło. Nie wiem, dlaczego po tym wszystkim się męczę, ale to nie ma znaczenia.

Wchodzę do środka i jem śniadanie. Nie chcę dzisiaj chodzić Lumpy'ego. Siedzę na kanapie i oglądam film. Kiedy nadchodzi czas, by iść spać, idę do swojej sypialni. Cieszę się, że jutrzejsza niedziela.

Wychodzę z Lumpym na zewnątrz i myślę o tym, co zrobię. Nie jestem pewien, co chcę robić, ale chyba poczekam do rana, a potem zdecyduję, co zrobić.

Kładę Lumpy'ego do łóżka i zasypiam. Kiedy się budzę, słyszę dzwonek. Musiał być ranek i dziwię się, że wcześniej nie usłyszałem dzwonka. Cieszę się, że jest niedziela. Nie chcę jutro pracować. Myślę, że będę spać cały dzień i bawić się z Lumpym.

Bawię się przez chwilę z Lumpym i wracam do swojego pokoju. Chyba czas iść do pracy i cieszę się, że jest niedziela.

Kiedy idę do pracy, Lumpy już tam jest. Bardzo się cieszy, że mnie widzi i biegnie do mnie. Wypuszczam go z pudła, a on biega dookoła. Chyba lubi śnieg. Chciałbym, żeby był na zewnątrz. Nie sądzę, żeby zostawianie go tam zupełnie samego nie było dobrym pomysłem. Myślę, że pójdę po niego dziś wieczorem i zagramy w agn.

Kiedy dochodzę do biurka, w telefonie jest wiadomość. Mówi: „Chodź na podwórko”. Myślę, że musi być wiadomość od mojej siostry i zastanawiam się, co to jest. Jestem zaskoczony. Wychodzę na podwórko i wychodzę na zewnątrz. Na dworze jest piękny dzień. Jest trochę zimno i zastanawiam się, czy spadnie śnieg. Zastanawiam się, co się dzieje. Widzę telefon mojej siostry na ziemi i jest rozbity na kawałki. Zauważam też telefon mojej mamy. Musiała wstać, żeby odebrać telefon. Widzę ją leżącą na ziemi ze złamaną ręką. Chyba została uderzona przez telefon. Podchodzę i biorę telefon. Nie jestem pewien, czy powinienem wezwać karetkę, ale myślę, że najpierw spróbuję zadzwonić do znajomego.

Piszę do Joey'a, a on mówi: „Chodź na tyły. Przyprowadź Lumpy'ego”. Idę do garażu i zastanawiam się, o co mu chodzi. Chyba będę musiał zapytać, kiedy tam dotrzemy.

Kiedy docieramy do garażu, Joey stoi obok zepsutego samochodu, a dwóch mężczyzn próbuje go naprawić. Wszyscy patrzą na stłuczone lustro. Widzę telefon Joey'a i mój telefon w jego dłoni. Zastanawiam się, czy samochód jest mój. Zastanawiam się, czy z mamą wszystko w porządku. Joey mówi: „Czy wiesz, kim są ci ludzie?” Znam jednego z mężczyzn, o których mówi Joey. Znam jego imię, ale nie mam pojęcia, co Joey ma na myśli. Joey mówi: „Próbowałem namówić siostrę Joey'a, żeby wezwała karetkę”. Zauważam trzeciego mężczyznę. Jest właścicielem samochodu. Mówi: „Ten samochód miał wypadek. Wszystko jest pomieszane”. Trochę się martwię i zastanawiam się, co się dzieje. Słyszę głośny huk, moja siostra zostaje uderzona w głowę i kładzie się. Czuję, że jej godzina i jej oczy są otwarte. Nie wiem co robić.

Joey mówi: „Na podwórku jest martwa osoba”. Idę zobaczyć się z mamą. Nie wygląda dobrze. Joey mówi: – Ma złamaną rękę. Złamaną nogę. Potrzebuje lekarza. Widzę, że jej oczy są szeroko otwarte. Mówię „O Boże” i robi mi się niedobrze. Wygląda znajomo, jakbym ją widział wcześniej. Martwię się, że muszę zabrać ją do szpitala. Zastanawiam się, czy powinienem powiedzieć Joeyowi, co się stało. Joey mówi: „Policja nie może znaleźć właściciela domu. Będziesz musiał zadzwonić na policję”. Widzę, że mężczyzna z telefonem idzie w naszym kierunku. Wygląda jak obcy, ale mówi: „Jestem lekarzem. Co się stało?” Mówię mu, że moja matka uderzyła się w głowę. Wygląda na bardzo smutnego i mówi: „Przepraszam. Muszę wezwać karetkę”. Dzwonię i mówię, że mama potrzebuje pomocy. Zastanawiam się, czy Joey coś powie. Dostrzegam telefon Joey'a w jego dłoni. On coś powie. Zauważam, że mówi: „Moja siostra krwawi na podłodze


Obejrzyj wideo: Najlepszy relaks dla psa - Muzyka dla psa do odpoczynku - Szybki relaks psa, Głęboki relaks dla psów (Październik 2022).

Video, Sitemap-Video, Sitemap-Videos